Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Stuka, puka, kapie, cieknie...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
wszim
Administrator
Posty: 11897
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Chevi: Orlando LT
Silnik: 1.8 2H0 141KM (KL7)
LPG: BRC SQ24
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: wszim » 27 lut 2019, o 13:51

Przemek pisze:
27 lut 2019, o 11:23
Ale ja robilem plukanke silnika jakies 2 tygodnie temu przy wymianie filtra i przejsciu z oleju GM na Motula.
Może płukanka wypłukała z zakamarków jakiś nagar, który poleciał i przytkał kanał :zastanawiasie: . Oleje GM nie miały dobrej opinii, mogły coś osadzać. Gdybam. Czy przy stosowaniu płukanki nie trzeba aby poświęcić dodatkowy filtr oleju? :zastanawiasie: Ja normalnie użytkując samochód nie stosuję żadnych specyfików do silnika, nie bardzo ufam. To są agresywne substancje, nie wiem czy nie narobią więcej problemu niż pożytku. Dobry nowy olej syntetyczny sam w sobie ma dodatki czyszczące i detergenty rozpuszczające różne złogi, ale robi to powoli i łagodnie. Jak silnik dobrze pracuje to nie stosowałbym żadnej płukanki. Czy problem z długotrwałym klekotem KZFR nie pojawił się u ciebie po zastosowaniu płukania?

Bunioopl
Fachman
Posty: 2841
Rejestracja: 13 lis 2016, o 20:57
Imię: Mariusz
Chevi: Orlando 1.8 LPG LT+
Silnik: 1.8 2HO, 141KM Pb
LPG: BRC SQ24 Genius 1500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: Bunioopl » 27 lut 2019, o 13:57

Ja za każdym razem przy zmianie oleju płuczę. Filtr wymieniam dopiero po płukance. Olej wymieniam co roku, lub co 15tyśkm. Jednak ostatnio wymieniłem po trzech miesiącach i 8tyś km. Tak sobie wymyśliłem, żeby silnik nie zajechać zaraz po wymianie. Olej GM.

Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
wszim
Administrator
Posty: 11897
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Chevi: Orlando LT
Silnik: 1.8 2H0 141KM (KL7)
LPG: BRC SQ24
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: wszim » 27 lut 2019, o 14:03

Więc u ciebie to jak mycie czystych rąk. :D

Bunioopl
Fachman
Posty: 2841
Rejestracja: 13 lis 2016, o 20:57
Imię: Mariusz
Chevi: Orlando 1.8 LPG LT+
Silnik: 1.8 2HO, 141KM Pb
LPG: BRC SQ24 Genius 1500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: Bunioopl » 27 lut 2019, o 14:05

Tanio płukankę kupiłem na wyprzedaży. To se płukam. Wziołem ostatnie 6 sztuk😀

Awatar użytkownika
wszim
Administrator
Posty: 11897
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Chevi: Orlando LT
Silnik: 1.8 2H0 141KM (KL7)
LPG: BRC SQ24
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: wszim » 27 lut 2019, o 14:06

https://www.motochemia.pl/czy-warto-uzy ... n-141.html
Użycie zbyt agresywnej płukanki, może doprowadzić do zatkania filtra oleju lub kanałów olejowych.

Bunioopl
Fachman
Posty: 2841
Rejestracja: 13 lis 2016, o 20:57
Imię: Mariusz
Chevi: Orlando 1.8 LPG LT+
Silnik: 1.8 2HO, 141KM Pb
LPG: BRC SQ24 Genius 1500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: Bunioopl » 27 lut 2019, o 14:08

Dlatego zaraz po płukance zmieniam olej i filtr. A KFZR chodzą jak nowe. Ale to są te, które kupiłem z silnikiem.
Ostatnio zmieniony 27 lut 2019, o 14:10 przez wszim, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: dla tego -> dlatego

Awatar użytkownika
Przemek
Fachman
Posty: 2459
Rejestracja: 30 sty 2017, o 21:02
Imię: Przemysław
Chevi: cruze 1.8
Silnik: 1.8 , 141 KM
LPG: BRC
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: Przemek » 27 lut 2019, o 14:34

Nie płukanie silnika robiłem właśnie dlatego , że koła zaczęły się odzywać . Zastosowałem instrukcje z Orga. Dolałem płukankę do starego silnika , zdemontowałem sitka i heja na jałowym przez 20 min. Zlałem olej GM , wymieniłem filtr i nalałem MOTULA . Co do zatkania , czytałem o tym , ale podobno zdarza się to w starych gruzach ropniakach , a nie w stosunkowo młodych autach gdzie tak naprawdę nagaru na wałkach nie widziałem , ale nie znam się.

pl_markov
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 21 wrz 2018, o 20:08
Imię: Mariusz
Chevi: Cruze 1.8 LT
Silnik: 1.8 2HO, 140KM Pb
LPG: BRC
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: pl_markov » 9 cze 2019, o 23:29

Witam kolegów.
To pierwszy mój post na forum, ale pewnie nie ostatni :(
Wydaje mi się, że dostrzegam objawy awarii koła ZFR- dziwne dźwięki po odpaleniu silnika (jak na filmiku str. 3) spadek mocy, szarpanie na 2,3 biegu.
Dziwny chrobot pojawia się niemal codziennie po nocnym postoju. Do tego doszedł dźwięk dziwnego chrobotania w czasie przyspieszania na 1-3 biegu, ale nie wiem czy to akurat nie jest (jak sugeruje mój mechanik) wina sprzęgła, które się zbliża do końca.
W każdym razie mam pytanie czy ktoś może polecić mechanika z mazowieckiego (mieszkam 60 km od Warszawy w kierunku na Lublin), który potrafi kompetentnie ogarnąć diagnostykę Chevroleta? Chodzi mi o komputer, a także diagnozę pod kątem koła ZFR?
Mój mechanik, albo nie chce (specjalizuje się w Citroenach), albo ogłuchł - nic nie słyszy podejrzanego, no i nie ma narzędzia do diagnostyki, a dla mnie wymiana części losowych to też mało atrakcyjne hobby.
Chervolet Cruze 2013, 1.8 + gaz BRC, 140 km, przebieg 262 tyś km.
Przekopałem większość tego wątku, ale nie znalazłem informacji, której szukam, natomiast zdaje mi się, że właśnie koło ZFR będzie tutaj winne.
Z góry dziękuję.

szewcio
Bywalec
Posty: 174
Rejestracja: 14 lip 2017, o 17:08
Imię: Eligiusz
Chevi: Cruze 1.8 LTZ + LPG
Silnik:
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: szewcio » 13 wrz 2019, o 07:40

262 kkm? To i tak bardzo dużo jak na przestawiacze faz. Mój ma połowę tego przebiegu i na razie tylko słychać koła przy odpalaniu, i też trochę szarpie, ale tylko na zimnym. Cruze to nie BMW czy Audi, tylko na szczęście samochód z poprzedniej epoki w motoryzacji, i nawet jak coś padnie to koszt naprawy jest symboliczny. Ja bym się tak nie przejmował - jeśli wyją to po prostu kup zestaw paska rozrządu z kołami KZFR oraz pompą wody (np. FB na iParts ok. 1396 zł) i wymień w diabły. Wtedy dowiesz się czy to koła, czy też sprzęgło. Przynajmniej będzie miał rozrząd w całości wymieniony na kolejne 100 kkm.

berpa
Stały bywalec
Posty: 259
Rejestracja: 4 cze 2015, o 13:50
Imię: Paweł
Chevi: Cruze1,8/Spark1,0
Silnik: Chyba jest jakiś?
Lokalizacja: Chwilowo Pyrlandia
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: berpa » 13 wrz 2019, o 11:20

"...jeśli wyją to po prostu kup zestaw paska rozrządu z kołami KZFR oraz pompą wody..."

Ja bym do zestawu dorzucił dla pewności dwa solenoidy. Żeby stare solenoidy nie uszkodziły nowych KFZR.
PS
Na znanym portalu aukcyjnym można w dobrej cenie wyhaczyć komplet KFZR razem z solenoidami. Albo negocjować zakup wszystkiego z forumowym kolegą Konradoo. W ASO nawet z dużymi zniżkami akurat te części są w mocno nieatrakcyjnych cenach. Nie ma co się spieszyć z zakupem bo z uszkodzonymi KFZR można jeździć, tyle że silnik trochę zamula.
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2019, o 11:26 przez berpa, łącznie zmieniany 1 raz.

pl_markov
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 21 wrz 2018, o 20:08
Imię: Mariusz
Chevi: Cruze 1.8 LT
Silnik: 1.8 2HO, 140KM Pb
LPG: BRC
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: pl_markov » 13 wrz 2019, o 11:26

Troszkę do kitu, że rozrząd był wymieniany nie tak dawno- 10kkm
Zamierzam kupić tylko koła, no i ewentualnie wspomniane solenoidy

berpa
Stały bywalec
Posty: 259
Rejestracja: 4 cze 2015, o 13:50
Imię: Paweł
Chevi: Cruze1,8/Spark1,0
Silnik: Chyba jest jakiś?
Lokalizacja: Chwilowo Pyrlandia
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: berpa » 13 wrz 2019, o 11:27

Jeśli rozrząd jest w dobrym stanie ( co zobaczy mechanik ) to nie ma sensu wymieniać na nowy. Tylko zainwestuj w dobry olej. Albo jeszcze lepiej płukanka + olej.

Awatar użytkownika
dokia
Specjalista
Posty: 385
Rejestracja: 22 lip 2019, o 14:58
Imię: Dorota
Chevi: Opel Insignia
Silnik: A20NHT
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: dokia » 13 wrz 2019, o 13:01

pl_markov pisze:
9 cze 2019, o 23:29
Witam kolegów.
To pierwszy mój post na forum, ale pewnie nie ostatni :(
Wydaje mi się, że dostrzegam objawy awarii koła ZFR- dziwne dźwięki po odpaleniu silnika (jak na filmiku str. 3) spadek mocy, szarpanie na 2,3 biegu.
Dziwny chrobot pojawia się niemal codziennie po nocnym postoju. Do tego doszedł dźwięk dziwnego chrobotania w czasie przyspieszania na 1-3 biegu, ale nie wiem czy to akurat nie jest (jak sugeruje mój mechanik) wina sprzęgła, które się zbliża do końca.
W każdym razie mam pytanie czy ktoś może polecić mechanika z mazowieckiego (mieszkam 60 km od Warszawy w kierunku na Lublin), który potrafi kompetentnie ogarnąć diagnostykę Chevroleta? Chodzi mi o komputer, a także diagnozę pod kątem koła ZFR?
Mój mechanik, albo nie chce (specjalizuje się w Citroenach), albo ogłuchł - nic nie słyszy podejrzanego, no i nie ma narzędzia do diagnostyki, a dla mnie wymiana części losowych to też mało atrakcyjne hobby.
Chervolet Cruze 2013, 1.8 + gaz BRC, 140 km, przebieg 262 tyś km.
Przekopałem większość tego wątku, ale nie znalazłem informacji, której szukam, natomiast zdaje mi się, że właśnie koło ZFR będzie tutaj winne.
Z góry dziękuję.
Ty czym prędzej otwieraj i zaglądaj w ten rozrząd. U mnie takie chrobotanie też było, ślizg poszedł w drobne kawałki i wraz ze śrubami pływał w misie. Na szczęście nic nie zdążyło się uszkodzić, a też trochę tak jeździłam. Oto zdjęcia, jak to wyglądało wraz z tym co przesitowano z oleju przed wypłukaniem misy. Ale elektrozawory ZFR też przy okazji wymieniłam na nowe. Koła ZFR miałam wtedy OK, nic im nie robiono, gruchotał łańcuch, bo skoro ślizgu nie było, to zanim ponaciągał się od pracy silnika, to chrobotał przy przyspieszaniu właśnie. Na fotce macie mój ślizg w częściach i efekt wiszącego łańcucha przy jego braku. Nie wiem jakie u Was są te ślizgi, ale np ja uważam że ta część nie powinna być plastikowa przy tak mocnym silniku jak mój- ale może to z drugiej strony dla jego bezpieczeństwa, bo jakby metal powyginało to już pewnie nie miałabym co z silnika robić. Auto miało wtedy 5 lat. Tu nie ma co patrzeć na przelot na rozrządzie i to ile wg katalogu powinien wytrzymać tylko trzeba zaglądać jak chrobocze. Tyle Wam powiem na ten temat z mojego doświadczenia.
Załączniki
IMG_20170905_092424.jpg
IMG_20170831_152531.jpg

szewcio
Bywalec
Posty: 174
Rejestracja: 14 lip 2017, o 17:08
Imię: Eligiusz
Chevi: Cruze 1.8 LTZ + LPG
Silnik:
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: szewcio » 13 wrz 2019, o 19:01

berpa pisze:
13 wrz 2019, o 11:27
Jeśli rozrząd jest w dobrym stanie ( co zobaczy mechanik ) to nie ma sensu wymieniać na nowy. Tylko zainwestuj w dobry olej. Albo jeszcze lepiej płukanka + olej.
Dobrze kolega prawi. Jeśli nie ma pewności co do KZFR, to może faktycznie najpierw trzeba zrobić płukankę i zmienić olej np. na Motula X-clean 5W30 dexos2. Trochę pojeździć i dopiero posłuchać jak się przestawiacze faz rozrządu zachowują. Naprawić się zawsze zdąży :ok:
U mnie po zmianie marki oleju z GM na Motula silnik zaczął wręcz aksamitnie pracować. Olej z filtrem to tylko 170 zł.

Awatar użytkownika
huri_khan
Zasłużony dla forum
Posty: 4307
Rejestracja: 9 sie 2013, o 09:29
Imię: Robert
Chevi: Cruze 1,8 LT + LPG
Silnik:
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: Awaria Wariatora zmiennych faz rozrządu

Post autor: huri_khan » 13 wrz 2019, o 20:50

Co wy macie z tymi KZFR ? Jeżeli sterownik nie wywala błędu to nie ruszajcie tych kół. Oczywiście nikomu nie zabraniam wymieniać ale po 60 kkm klekotanie powróci. Mój przebieg z klekoczącymi kołami zbliża się pod 200 000 km i nie mam zamiaru ich wymieniać. Błędów nie łapie, silnika nie zamula.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Cruze Mechanika”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: etac i 1 gość